Z sukcesów Jasia: bąbel opanował zjeżdżalnię!:) Z mozołem samodzielnie wdrapuje się po schodkach na górę, a potem, również SAM, zjeżdża! Poza tym zauważam poprawę kontaktu wzrokowego z brzdącem, prawie stuprocentowo reaguje na swoje imię i zawołany spogląda na wołającego!
A oto Jasiowy kącik w przedszkolu:
A tutaj Jasio z ciocią Martą. W Jasiowym języku Marta to "ma-a", a to już wiele znaczy :)



Wielkie buziaki dla naszego dzielnego Jaśka :) Mocno, mocno trzymamy za niego kciuki. To zdecydowanie najlepszy blog spośród wszystkich w sieci ;) Bardzo zdolna blogerka z tej Jankowej mamy :D
OdpowiedzUsuńDziękuję...czyli chyba jednak warto pisać dalej :)
OdpowiedzUsuńNasz maly dzielny przedszkolak ;-)Jasne ze warto pisac tego bloga przynajmniej mam wreszcie mozliwosc zobaczyc Jasia w akcji.Narazie to tylko byly opowiadania mojej mamy o jego malych SUKCESACH.
OdpowiedzUsuń