poniedziałek, 17 września 2012

Pozytywny dzień ze zmartwieniem w tle

Było pozytywnie. Janko miał przełom w przedszkolu, mało płakał, dużo współpracował. Wciąż jest problem z samym wejściem do budynku. Drzwi, przez które się wchodzi wydają charakterystyczne bzzzzz przy otwieraniu. Januli bardzo ten dźwięk nie odpowiada, w związku z tym nasze dziecię uruchamia syrenę na sam widok owych drzwi i płacze jeszcze długo potem. Wobec tego postanowione zostało, że drzwi czekają na naszego królewicza otwarte, a sam królewicz jest błyskawicznie transportowany przez tatę do swojej sali. A nawiązując do sali, Janek ma swoje zdjęcie na drzwiach wejściowych do niej, ma też swój stoliczek, krzesełko i regalik. Jeśli uzyskamy zgodę jutro zamieszczę zdjęcia oraz krótki filmik z zajęć rytmiki z udziałem Jasia.
A teraz złe wiadomości. Janko ma ostatnio problemy ze snem. Zaczyna się od tego, że bardzo długo usypia, jest niespokojny, rzuca się, wierci, cały czas rusza rękami i nogami. W nocy wielokrotnie budzi się, czasami z płaczem, i nie może usnąć, przy tym wierci się po prostu niemożliwie. Często, chcąc mu pomóc się uspokoić, przytulam go. Dziś w nocy udało mi się w końcu go tak uśpić. Po pewnym czasie poczułam jak przez sen zaczynają mu drżeć ręce. Trwało to może około pół minuty. Czeka nas wizyta u neurologa, miejmy nadzieję, że rozwieje nasze obawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz