Od trzech dni podajemy Jasiowi lek homeopatyczny. Jesteśmy pełni obaw, pełni sprzecznych myśli, mamy mnóstwo chwil zwątpienia, nie wiemy czy homeopatia była dobrą decyzją. Zdecydowaliśmy się na nią korzystając z doświadczeń wielu rodziców dzieciaków autystycznych, u których homeopatia spowodowała ogromną poprawę. Obserwujemy Jasia, założyłam nawet specjalny zeszyt, w którym zapisuję wszystkie obserwacje dotyczące każdego dnia. Jak na razie nie zauważyliśmy specjalnych zmian w zachowaniu, pojawiła się tylko wydzielina z noska, mająca czasem kolor zielonkawy, co podobno przy tego rodzaju leczeniu jest bardzo pożądanym objawem bo świadczy o tym, że proces detoksykacji organizmu postępuje.
Czekamy co będzie dalej, od trzech dni nie możemy spać, każde zapłakanie Jasia przez sen stawia nas na nogi. Bardzo dużo nas ten okres kosztuje i mam wrażenie, że odchorujemy to wszystko jak już się to skończy.
Sily i wytrzymalosci zycze ;-)
OdpowiedzUsuńDziękujemy. A co u Ciebie słychać Natalio? Długo się nie odzywałaś.
OdpowiedzUsuńA pomalutku duzo pracuje ,ostatnio ciagle jestem zmeczona.Ale mam nadzieje ze to tylko pogoda na mnie dziala.Pozdrawiam ;-)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńhttp://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/82/leki-homeopatyczne-działają/
OdpowiedzUsuńCała prawda o homeopatii, polceam zajrzeć, może się przyda.
powodzenia :)