Podobnie jak jego blogowy kolega Franek, Jasio pokochał mierzenie. W domu wymierzone zostało już wszystko: drzwi, ściany, krzesła, stół i stoliki, szafki w kuchni, lodówka, radio, Jasia książeczki, taty ręka, taty okulary, wszystko co było w zasięgu Janka wzroku.
Kolejną Jasia fiksacją są ostatnio melodyjki z keyboardu. Mały uwielbia przy nich "tańczyć" przytupując do rytmu. W związku z tym rytuałem pojawiły się u Jasia kolejne próby komunikacji werbalnej. Otóż:
- "mama meń lub mama teń" oznacza mama zmień melodyjkę w keyboardzie bo ile mogę fikać przy tej samej
- "mama uma" znaczy mama muza, czyli matka zapodaj jakiś fajny kawałek
- pojawiło się też ostatnio "mama maa, rzadziej mama baa" znaczy to mama opowiedz bajkę, koniecznie o krasnoludkach. Towarzyszy temu przewrócenie mnie do pozycji leżącej, gdziekolwiek bym się wtedy nie znajdowała, bo dziecię nasze lubi słuchać bajek przytulone do opowiadającego w pozycji leżącej właśnie. Skromnie bo skromnie, ale cieszymy się bardzo, że dziecko nasze coraz bardziej chce się komunikować i chęci przekłada na czyny :)

Dobrze, że w ogóle słucha bajek. A, że się przytula to boskie :) Mój Kuba nigdy nie lubił leżenia z kimś, jak już to na tym kimś.
OdpowiedzUsuńSuper fryz ma Jasiu. Mama obcinała? A jak tam z pomysłami na krasnoludkowe opowieści? Są jeszcze?
OdpowiedzUsuńBrawo dla super Bąbelka za postępy w komunikacji. Byle tak dalej. Ciekawi jesteśmy, jak Jasiunio zwraca się do taty:)
Ściskamy.
Do taty Jasio mówi "tata", a co ciotka myślałaś, że jak? :)
UsuńKrasnoludki ostatnio chodzą do zoo, do lasu i na łąkę i spotykają różne zwierzątka :) Włosy mama obcinała, a Jasio sobie nie dał więc mama cięła gdzie popadnie, efekt widać:)
Aha, i ulubione zwierzątka Jasia to lemur i koczkodan :)
OdpowiedzUsuńFryzjerką to Ty nie będziesz:), ale Jasiunio nawet w tej ekstrawaganckiej, awangardowej, nowoczesnej fryzurce wyglada słodziutko:)
OdpowiedzUsuńW kwestii zwierzątek, to piękne zwierzątka Jasiunio sobie upodobał.
A jaki prezent wymarzył sobie Bąbelek na mikołaja?
Ja tam nie wiem. Jestem rozchwytywaną fryzjerką. Wczoraj sąsiad zapytał się czy podetnę mu grzywkę :) Co do prezentu to nie wiem, ale na pewno coś będzie na niego czekać rano. Ciekawa jestem jego miny jak się obudzi i zobaczy prezent :)
OdpowiedzUsuńBiedny sąsiad:) Mikołaj z Warszawy prosi o konkretne wytyczne:) Pewnie będzie ucha-chany:)
UsuńNo więc na pewno przydałby się jakiś zestaw do zabawy tematycznej, na przykład do gotowania czy coś takiego, nas na razie na to nie stać, ale zbieramy. Myślimy też do domku dla lalek do zabawy w dom, ale to raczej pod choinkę bo to grubszy prezent, poza tym jest z tym problem bo z reguły one są różowe, a przydałby się taki dla chłopca Ostatnio też Janek ma bzika na punkcie zabawek do sortowania kształtów (właściwy kształt we właściwą dziurkę, im więcej dziurek tym lepiej) I jeszcze blogowa koleżanka Basia ostatnio polecała zabawkę edukacyjną Akademia czuczu http://merlin.pl/Akademia-Czuczu-dla-dzieci-Od-2-3-Lat_Bright-Junior-Media/browse/product/1,1164202.html, takie zagadki dla dzieci z różnych grup wiekowych, też chciałam spróbować co mały na to by powiedział. Także Mikołaj z Warszawy może wybierać bo możliwości dużo :)
OdpowiedzUsuń