Od momentu napisania ostatniego posta wiele razy podchodziłam do zablokowania bloga i jakoś nigdy nie mogłam się za to zabrać. W międzyczasie otrzymywałam od Was różne maile, które dawały mi do myślenia (za wszystkie serdecznie dziękuję). Po przemyśleniu wszystkich za i przeciw podjęłam decyzję o pozostawieniu bloga w obecnym stanie. Wprowadziliśmy tylko kilka zmian zapewniających bezpieczniejszą publikację na blogu. Wciąż jestem rozdarta i niepewna tej decyzji. Nie ukrywam, że pomogła mi w jej podjęciu historia, która w ostatnich dniach przydarzyła się Babci Gosi na jej blogu. Poza tym, jak tu nie pisać publicznie, skoro codziennie odwiedzają mojego bloga osoby szukające pomocy w sprawach autyzmu. I to nie tylko z Polski.
To by było na tyle. Nic więcej dzisiaj nie napiszę, choć mam do napisania bardzo dużo, ale muszę się jeszcze ostatecznie przełamać, żeby to zrobić. Pozdrawiam Was serdecznie :)
Codziennie z Wujkiem Michałem zaglądaliśmy na bloga z nadzieja, lub łudząc się, że znajdziemy nowy wpis. Właśnie zobaczyłam, że jest i z radością zawołałam "Michał, Aga napisała:)".
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszymy i z niecierpliwościaą czekamy na wieści o naszym kochanym Jasiu. Buziaki.
ps. Kochana odbieraj telefon:)
Dzięki :)
OdpowiedzUsuńCieszę się Agatko, ze zostajesz...mnóstwo buziaków:*
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam bardzo :) Gosiu, i vice versa :)
OdpowiedzUsuń