poniedziałek, 4 lutego 2013

Suplementy i terapie

Od tygodnia podajemy Jaśkowi suplementy. Różni rodzice dzieci autystycznych różnie podchodzą do suplementacji. Ja uważam, że może ona pomóc i przeważnie nie powoduje poważnych skutków ubocznych, więc warto spróbować (piszę "przeważnie" bo już się nacięliśmy na Eye Q, które u małego spowodowało rozdrażnienie i nasilenie objawów autystycznych). Suplementy, które podajemy obecnie przynoszą jednak pozytywne zmiany w zachowaniu Jasia. Janek jest bardziej obecny, mniej się zawiesza, częściej nawiązuje z nami kontakt, inicjuje wspólną zabawę - np. przynosi książeczkę, którą chce oglądać, pokazuje paluszkiem na grę, którą chce się bawić. I choć wciąż jeszcze nie robi tego w sposób naturalny, jak zrobiłoby to zdrowe dziecko, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że takie zachowania u Jasia w ogóle się pojawiają. I naprawdę uważam, że do pojawienia się tych zachowań przyczyniły się suplementy. Poza tym, jak już mam się chwalić postępami, to napiszę, że Janek coraz lepiej radzi sobie z samodzielnym piciem i jedzeniem. Podczas picia jak na razie dużo rozlewa, a z jedzeniem trzeba mu pomagać, ale i tak jest to ogromny sukces.

Wspomnę o jeszcze jednym wyczynie naszego malucha, który to wyczyn rozłożył nas ostatnio na łopatki. Że Jasiek jest uzdolniony muzycznie wiedzieliśmy już dawno. Jednak nie zdawaliśmy sobie sprawy jak bardzo jest uzdolniony. Otóż na swoim keyboradzie Janek pod każdym klawiszem ma napisaną literkę (C D E F G A B C) nazywającą dany dźwięk. Nie wiedzieliśmy jednak, że Janek mimochodem nauczył się który klawisz wiąże się z jaką literką. I teraz najlepsze: kiedy to odkryliśmy tata postanowił przetestować Jasia. Janek był czymś zajęty w drugiej części pokoju, a tata nacisnął jeden z klawiszy i zapytał "Janek, jaki to dźwięk?" - Jasio na to "A". I to rzeczywiście było A! Nieprawdopodobne dla mnie jest to, że Janek nie widział jaki klawisz został naciśnięty, czyli po prostu potrafi ze słuchu nazwać zagrany dźwięk. Potrafi w ten sam sposób rozpoznać inne dźwięki, problem jest tylko taki, że niektórych ich nazw, jak C i D, nie umie jeszcze wymówić, ale wymawia je po swojemu więc wiemy, że rzeczywiście je kojarzy. Wobec powyższego, postanowione zostało, że Janek będzie miał w przedszkolu dodatkowe pół godziny nauki gry na pianinie (!!). Podobno kiedyś już był w tym przedszkolu dzieciak bardzo uzdolniony muzycznie, który błyskawicznie nauczył się nut (terapeutka w nauce nut wykorzystała kolory). Podobnie chce zrobić ciocia Marika, terapeutka Jasia, o której już kiedyś pisałam. Bardzo się cieszę, bo widzę ile radości daje Jasiowi gra na keyboardzie. Ciekawa jestem jak zareaguje na te zajęcia.

5 komentarzy:

  1. Wujek Michał mówi, ze słuch absolutny, jaki niewątpliwie ma Jasio, to rzadkość i jest MEGA DUMNY z Chrzesniaka! A ja wiem, ze jak wujek tak mówi to tak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu po kimś Jasio odziedziczył te zdolności, może po wujku ;)

      Usuń
  2. Agatko:)gratuluję postępów:)))a co do gry na pianinie...ostatnio poznałam przypadkiem mamę dorosłego już chłopca z autyzmem...i własnie opowiadała mi jakim geniuszem jest jeśli chodzi o grę na pianinie:) Pozdrawiam Was serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Cię również serdecznie kochana :) Jak zwykle, jak Jasia pochwalę to następnego dnia mały się buntuje. Dzisiaj nie chciał samodzielnie jeść, ani pić, no cóż, przejdzie mu, mam nadzieję

      Usuń
  3. Ja bym tak chciała, żeby Jasio miał coś, w czym by się odnalazł, co dawałoby mu radość i pozwalało się wyrażać, jeśli to pianino to bardzo się cieszę, że to odkryliśmy :)

    OdpowiedzUsuń