niedziela, 23 czerwca 2013

I znów dołek

Jaś zalicza ostatnio spadkowy okres, i to jeden z gorszych w swoim życiu. A ja czuję, że we mnie też coś pęka... Rozumiem, że regres, że w tej chorobie tak jest, że huśtawki, itp...ale żeby cofać się do etapu braku reakcji na imię, apatii, drażliwości i płaczliwości z byle powodu, ogromnych problemów z koncentracją???

Mam dosyć, ogarnia mnie bezsilność, bezradność i rozdrażnienie. Nie mogę uwierzyć w to, że jest tak źle, skoro było już tak dobrze. Szukam tysiąca powodów tego stanu i pogrążam się w bezsilności...

9 komentarzy:

  1. Trzymaj się Kochana. To minie, tylko wytrzymaj. Przytulam Cię mocno. My mamy eskalację lęków, histerie codziennie. Może to taki czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Wam dziewczyny kochane, bardzo dziękuję :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Agata, mogę jedynie, podobnie jak dziewczyny, przesłać Ci ciepłe myśli.. Oby szybko ten zły czas minął.. Wiem jak to jest cholernie trudne, bo pamiętam nasz szok, gdy krasnal przechodził podobny stan w lecie ub. roku. Trzymajcie się:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słowa wsparcia Aga, naprawdę pomogło :*

      Usuń
  4. Agatko:* rozumiem Cie doskonale:( u nas podobnie ostatnimi czasy, nawet nie mam siły naszkrobać posta:( zaliczam chyba największego doła swojego życia... przesyłam buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, trzymaj się kochana, buziaki dla Ciebie :*

      Usuń
  5. Trzymajcie sie Kochani. Jesteście bardzo dzielnymi, mądrymi i WSPANIAŁYMI RODZICAMI.
    Trzymamy kciuki, by lepsze dni przyszły jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń