Wakacje rozkręciły się na dobre, a z naszego synka robi się prawdziwy globtroter i tropiciel nowych wrażeń. Jaś bowiem pierwsze dwa tygodnie lipca spędza na półkoloniach organizowanych przez Fundację Aperio, do której należą przedszkolaki z naszego przedszkola. Dwa tygodnie zostały zaplanowane tak, aby dzieciakom nie zabrakło wrażeń i ciekawych przeżyć. Są zajęcia taneczno- ruchowe, zajęcia plastyczne, teatrzyk dla dzieci, wyjścia na basen i do zoo, wyjazd na farmę pełną zwierzątek i różnych atrakcji dla dzieci, wyjścia na place zabaw, do sal zabaw oraz place orientacji (w ośrodku dla dzieci niedowidzących). Jest tego naprawdę dużo, codziennie nowe miejsca i nowe wrażenia i trzeba przyznać, że trochę się baliśmy jak Janek to wszystko przyjmie. Ale Jaś kolejny raz bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Polubił swoją nową opiekunkę, która została mu przydzielona na czas półkolonii, co więcej, nie tylko nie płacze w nowych miejscach, jest nimi pochłonięty i bacznie wszystko obserwuje. Dziś po raz pierwszy w życiu jechał wraz z dziećmi dużym autokarem wycieczkowym. Siedział na pierwszym miejscu, obserwował wszystko przez dużą szybę i był zachwycony :)
A dzięki temu, że Jaś przez pół dnia odkrywa świat z przedszkolakami, rodzice mają pół dnia tylko dla siebie. Normalnie szaleństwo. Tyle wolnego czasu nie miałam...nie pamiętam od kiedy. Wzięłam się więc za gruntowne porządki, mycie okien, czyszczenie szafek kuchennych i całą brudną robotę, za którą nie miałam czasu się zabrać podczas roku szkolnego. A dzisiaj zabrałam się też za siebie...i nawet pomalowałam sobie paznokcie, z czego miałam ogromną frajdę, bo nie zdarzyło mi się to od kilku ostatnich lat. Mam nadzieję, że w takich pozytywnych nastrojach dotrwamy do końca półkolonii.
Kolejne dwa tygodnie lipca Jaś spędzi z kolei na turnusie rehabilitacyjnym organizowanym przez Centrum Logopedyczne, do którego Jaś uczęszcza na zajęcia logopedyczne. Podczas turnusu będzie pracował indywidualnie z psychologami i terapeutami oraz uczęszczał na zajęcia grupowe (grupa liczyć będzie 4 dzieci). A w sierpniu planujemy wyjazd do dziadków, jesteśmy ciekawi jak Jaś zaaklimatyzuje się w nowym miejscu. Ostatni pobyt u dziadków, który miał miejsce rok temu, nie był dla Jasia zbyt udany, może tym razem będzie lepiej.
Pozdrawiamy wakacyjnie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz