poniedziałek, 15 października 2012

I po poniedziałku

Dzisiejszy dzień miał dwa punkty główne. Pierwszy to powrót Jasia do przedszkola po chorobie. I tu - kamień z serca - Janek zachwycony. Kiedy zobaczył swoją salkę oczy mu się zaświeciły i już nie chciał wychodzić. Ciocia Marta była również ucieszona i stwierdziła, że widocznie maluchowi tego naprawdę brakowało. 

Po południu natomiast pognaliśmy do Poznania na pierwszą wizytę u pani dr Anny Wiki-Gierdal, pediatry i homeopatki. Wrażenia z tej wizyty mamy bardzo pozytywne, usłyszeliśmy kilka trafnych uwag na temat diety Jasia, niedługo otrzymamy kropelki i jesteśmy ogromnie ciekawi ich działania. Sama wizyta trwała ponad półtorej godziny, a nasz Janek naprawdę dzielnie ten czas wytrzymał. Reszta tygodnia szykuje się równie intensywna więc przypuszczam, że w weekend padniemy jak muchy. To wszystko na dzisiaj, odmeldowuję się i idę spać coby nabrać trochę sił :)

P.S. Ułatwiłam proces dodawania komentarzy na blogu, teraz nie trzeba się już logować żeby coś napisać :) Dzięki Michał :)

1 komentarz:

  1. Ciesze sie bardzo ze jestescie zadowoleni z wizyty u pani doktor no i ze Jasinek wrocil do przedszkola bez zadnych problemow;-)

    OdpowiedzUsuń