wtorek, 9 października 2012
Jest lepiej
Ponieważ wczorajszy post był nieco dramatyczny, spieszę uspokoić wszystkich, że jest lepiej. Dziś gorączka tylko trochę ponad 37 i Janko wraca do formy. Objawia się to m.in. wzmożonym apetytem. Dziś wtrąbił porcję makaronu z sosem pomidorowym i tak mu smakowało, że jak tylko na chwilę przestawało się go karmić, podawał łyżeczkę karmiącemu z ponaglającym spojrzeniem. Makaron oczywiście bezglutenowy, niestety sos zawierał trochę śmietany i mąki, a to dlatego, że miał on być częścią obiadu mamy, ale jak tylko Janek go zobaczył, coś w niego wstąpiło i tak długo mnie męczył, aż nie dałam mu trochę spróbować, a potem już się nie dało głodomora zatrzymać. Straszna jest ta Jasiowa dieta i wciąż jeszcze tak mało o niej wiemy. A Janek wyraźnie chcąc nam dać coś do zrozumienia dorwał dzisiaj wagę i namiętnie ważył się przez jakieś 15 minut :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O jak fajnie czyta sie dobre wiadomosci.Wiem jak wyglda dieta bezglutenowa (jah) no ale jak trzeba to trzeba.Ciesze sie ze Jasio wraca do formy ;-)
OdpowiedzUsuńNatalia, jesteś błyskawiczna :) Pozdrawiamy serdecznie :)
UsuńHej :) Ja drżę na słuch o wirusach. Szwęda się teraz jakaś grypa żołądkowa, oby nas nie dopadła :/ Nasz Kubuś też uwielbia się ważyć, do tego stopnia, że musimy chować przed nim ten cud techniki, bo zaczyna za bardzo świrować. Kiedyś u opiekunki wpadł w taką histerię, że zdesperowana wiozła go do domu z tą wagą. My jesteśmy na diecie bezmleczno/bezglutenowo/bezjajecznej już dwa lata. Jak potrzebujesz jakiegoś przepisu to wal śmiało na neiss@interia.pl :)
OdpowiedzUsuńDopiero teraz zauważyłam, że Kubuś jest młodszy od Janka całe dwa dni :D
UsuńHej :) Jak miło, że wreszcie ktoś z zewnątrz przyplątał się na mojego bloga!:) Jeśli chodzi o przepisy będę bardzo, bardzo wdzięczna i zaraz się zgłaszam. To Wy bardzo szybko zaczęliście dietę, jak mały miał pół roku?! I jak zastępujesz mleko, pewnie Pepti albo Nutramigen? Jeśli chodzi o grypę to w naszym przedszkolu podobno teraz panuje więc nawet dobrze, że mały w domu. Pozdrawiam :)
UsuńKuba nie może żadnego mleka, bo nie może ani laktozy, ani białka mleka. Nie je też wołowiny, bo dzieci bezmleczne nie powinny. Mleko zastępuję kokosowym. Nie jemy też kurczaków, bo antybiotyki w nich są. Dietę wprowadziłam jak skończył dwa miesiące, bo było z nim bardzo źle. Wtedy nie wiedziałam, że miał bardzo wczesne objawy autyzmu i dlatego płakał cały czas. W dodatku problemy jelitowe i zaburzenia sensoryczne dołożyły swoje. Kubuś cierpiał odkąd skończył 4 tygodnie. Nie spał prawie wcale. Dopiero jak miał 20 miesięcy nastąpił przełom z jedzeniem, motoryką i zachowaniem. Mamy za sobą już bardzo długą drogę. Chyba napiszę maila, bo mam do Ciebie parę pytań o przedszkole :)
UsuńPisz śmiało, ja już do Ciebie maila wysłałam :) Odwiedziłam Twojego bloga,powiem tylko tyle: jestem pod wrażeniem
Usuń