poniedziałek, 1 października 2012

Napięty grafik

Dzieje się, dzieje. I to dużo. W środę Jasio zaczyna muzykoterapię z panią Mariką. Pani Marika prowadzi zajęcia rytmiki w przedszkolu, więc naszego Janka już zna. Co więcej, bardzo ucieszyła się kiedy poprosiliśmy ją o dodatkowe zajęcia z Jasiem i powiedziała, że tak muzykalnego dziecka jeszcze nie spotkała! :) Podczas naszej rozmowy padło też pytanie czy aby nie mamy pianina w domu bo mogłaby do nas dojeżdżać. Odpowiedziałam, że nie mamy, ale że coś czuję, że będziemy musieli mieć...(taak, ciekawe co na to nasz budżet). W związku z powyższym pani Marika, która studiuje na Akademii Muzycznej w Poznaniu, obiecała pogadać i załatwić, żeby brzdąc mógł mieć z nią czasami godzinkę zajęć na Akademii Muzycznej przy fortepianie i innych instrumentach!! :):)

Poza tym poszliśmy do przodu z lekarzami. Za tydzień w poniedziałek wizyta u pani dietetyk, a 18. października u lekarza alergologa. Cały czas myślimy też o integracji sensorycznej, w tę sobotę jestem wstępnie umówiona na rozmowę z poleconą panią prowadzącą takie zajęcia. Zostanie przeprowadzony ze mną wywiad, wypełnię kwestionariusz i zobaczymy. Od połowy października ruszamy też z terapią logopedyczną. Opóźniony rozwój mowy to obecnie jedno z naszych największych zmartwień. Janko nie mówi, a raczej mówi na swój sposób wydając z siebie gardłowe odgłosy lub nazywa wszystko powtarzając tę samą sylabę. Mamy nadzieję, że terapia coś zmieni. Na razie jest tak:



Z najnowszych osiągnięć Jasia: dzisiaj w przedszkolu Janko jeździł na hulajnodze! Oczywiście z pomocą, ale podobno szybko załapał, że należy się odpychać nóżką w celu przemieszczenia do przodu :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz