czwartek, 8 listopada 2012

Dzielny Janek

Jak cudownie jest słyszeć "mama am" powiedziane spontanicznie kiedy małemu głodomorowi chce się jeść. Jeszcze cudowniej kiedy mały głodomór sam przyniesie sobie krzesełko do stoliczka, przy którym zazwyczaj je i zawoła "am" tupiąc ze złości nogami, że jeszcze nie dostarczono mu paszy. Jak cudownie, że nasze dziecko widząc wodę w wannie zaczyna się samo rozbierać, ściąga buty i bluzę zasuwaną na zamek błyskawiczny. To wszystko zaczyna się dziać od niedawna i wszystko jest bez dwóch zdań zasługą cudownych pań terapeutek z przedszkola i ich wspaniałego podejścia do Jasia. Wszyscy jesteśmy zaskoczeni jak bardzo mały ruszył z komunikacją do przodu. Poza tym nie ma najmniejszego problemu z kontaktem wzrokowym. Reaguje od razu na swoje imię i to jest najwspanialsza rzecz na świecie.

Chciałabym dzisiaj napisać o tym co kryje się za tym postępem. Metoda behawioralna, którą stosują terapeutki w przedszkolu Janka jest metodą, można powiedzieć, bezwzględną. Terapią jest tam każda chwila, nieważne czy dziecko wykonuje właśnie jakieś zadanie czy bawi się swoją nagrodą. Bezwzględność tych zadań polega na tym, że wystarczy jedna mała rzecz zrobiona "nie tak", mała autostymulacja, niepożądany ruch ręką i dziecko wykonuje swoje zadanie od początku, aż nie wykona go w skupieniu, bez żadnych stymulacji i z kontaktem wzrokowym. Pracując tą metodą można otrzymać naprawdę wspaniałe efekty, ale też nie wszystkim dzieciakom ona odpowiada. Moim zdaniem wszystko zależy od indywidualnego podejścia do dziecka i wyczucia jego granic. Całe szczęście terapeutki Jasia to niezwykłe, bardzo doświadczone osoby, które idą  z naszym brzdącem małymi kroczkami do przodu i wiedzą co zrobić, żeby go nie zniechęcić i jednocześnie zmotywować. Mimo wszystko jednak pobyt Jasia w przedszkolu różni się bardzo od zwykłych przedszkoli, w których dzieci bawią się jak chcą i czym chcą. Janek w przedszkolu pracuje, jest cały czas kontrolowany i korygowany. Efekty widać gołym okiem.


Karty, którymi bawi się na nagraniu dostał nasz Janek godzinę wcześniej. Na większość pytań odpowiadał bezbłędnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz