Chciałabym dzisiaj napisać o tym co kryje się za tym postępem. Metoda behawioralna, którą stosują terapeutki w przedszkolu Janka jest metodą, można powiedzieć, bezwzględną. Terapią jest tam każda chwila, nieważne czy dziecko wykonuje właśnie jakieś zadanie czy bawi się swoją nagrodą. Bezwzględność tych zadań polega na tym, że wystarczy jedna mała rzecz zrobiona "nie tak", mała autostymulacja, niepożądany ruch ręką i dziecko wykonuje swoje zadanie od początku, aż nie wykona go w skupieniu, bez żadnych stymulacji i z kontaktem wzrokowym. Pracując tą metodą można otrzymać naprawdę wspaniałe efekty, ale też nie wszystkim dzieciakom ona odpowiada. Moim zdaniem wszystko zależy od indywidualnego podejścia do dziecka i wyczucia jego granic. Całe szczęście terapeutki Jasia to niezwykłe, bardzo doświadczone osoby, które idą z naszym brzdącem małymi kroczkami do przodu i wiedzą co zrobić, żeby go nie zniechęcić i jednocześnie zmotywować. Mimo wszystko jednak pobyt Jasia w przedszkolu różni się bardzo od zwykłych przedszkoli, w których dzieci bawią się jak chcą i czym chcą. Janek w przedszkolu pracuje, jest cały czas kontrolowany i korygowany. Efekty widać gołym okiem.
Karty, którymi bawi się na nagraniu dostał nasz Janek godzinę wcześniej. Na większość pytań odpowiadał bezbłędnie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz