niedziela, 30 grudnia 2012

Dziadkowie

Dzisiaj byliśmy z Jankiem u rodziców męża, których nie odwiedziliśmy podczas świąt. Dzień zapowiadał się niezbyt wesoło, Janek wyszedł z domu z wrzaskiem i z wrzaskiem wsiadł do samochodu. Widać było, jak bardzo nie po drodze mu ten wyjazd i jak kłóci się to z rutynami, które przez te kilka wolnych dni już się w jego główce utrwaliły (automatycznie nasuwa mi się refleksja, że jeszcze niedawno aż tak źle z tymi zmianami, kurcze, nie było:( ). Jadąc samochodem przygotowywaliśmy się na najgorsze. Do domu dziadków weszliśmy z krzykiem Jasia. Całe szczęście, po dziesięciu minutach zaczarował Jasia znikopis - takiej rzeczy Janek jeszcze na swoje oczy nie widział. Dziecko udobruchało się i po jakimś czasie truchtało wesoło po domu dziadków, podchodząc jednak do wszystkich "obcych" mu osób z pewnym dystansem.

Ale nie to wydarzenie miało być główną myślą mojego dzisiejszego posta. Chciałabym poświęcić go dziadkom, rodzicom moim i męża, na swój sposób przeżywającym chorobę Jasia i próbującym pogodzić się z jego diagnozą. Jasio ma niezwykłe szczęście bo jego dziadkowie, przez jego chorobę, pokochali go jeszcze bardziej i uchyliliby mu przysłowiowego nieba. Jestem pod wrażeniem ich ogromnej delikatności w kontaktach z Jasiem podszytej niepewnością, a jednocześnie wielką miłością. Jest to tak nietypowa mieszanka uczuć, że rozczula mnie patrzenie na to. Tak chciałabym Wam powiedzieć: będzie dobrze, Jasio będzie zdrowy, kiedyś się do Was przytuli i powie Wam, że Was kocha... Cieszę się, że staracie się nas wspierać i zbierać informacje o chorobie Jasia. Wiem, że początkowo trudno było Wam w jego chorobę uwierzyć i odrzucaliście (i czasem wciąż odrzucacie) myśl o tym, że to rzeczywiście autyzm. Nam, rodzicom, też trudno się z tym pogodzić, choć z drugiej strony może łatwiej, bo wpadając w rytm codziennych zajęć i rutyn nie mamy czasu, żeby o tym myśleć. Podziwiamy Was za to, że dajecie sobie radę z autyzmem wnuczka, dziękujemy za modlitwę.

2 komentarze:

  1. Agatko...ogromne ukłony dla Twoich najbliższych! To wielkie wsparcie na pewno...my nie mamy tyle szczęścia...pozdrawiam bardzo ciepło i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym 2013 Roku:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo i również serdeczne życzenia wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i Twoich bliskich w przyszłym roku :)

      Usuń