wtorek, 19 lutego 2013

Era bajek

...nastąpiła w naszym domu. Jasio domaga się opowiadania mu bajek o każdej porze dnia i w każdych warunkach. I w tym momencie muszę wyrazić swoją radość z faktu, że nie mamy telewizora. W innym wypadku przypuszczam, że Janek cały czas wymuszałby oglądanie kanałów z bajkami. A teraz Jasio wie, że raz dziennie, po kąpieli, dostaje laptopa i ogląda na nim wybrane bajki. Fajne jest też to, że sam sobie te bajki wybiera (po wpisaniu w You Tube odpowiedniej frazy pokazują się różne okienka z bajkami, codziennie inne, Jasio wybiera więc to, które się mu najbardziej podoba, pokazuje paluszkiem i mówi "to" :)).

Ale wracając do opowiadania bajek...ostatnio mamy nieustanną chrypkę spowodowaną stałym gadaniem. Nie wiem co maluch rozumie z tych bajek i na ile one do niego trafiają, ale słuchając szeptem powtarza po mnie pojedyncze wyrazy, frazy lub nawet całe zdania. Wpadłam też na pomysł, żeby opowiadając bajki pokazywać Jasiowi obrazki, które będą tworzyć historyjki obrazkowe. Kiedyś to już robiliśmy, ale w bardzo ograniczonej formie, teraz postaram się to jakoś rozwinąć.

Jasio polubił też ostatnio bardzo oglądanie książeczek, gada przy tym jak najęty w swoim narzeczu. Jedno z fajniejszych zdań, które niedawno udało mu się wyprodukować to "Mamut nie ma mapy" :) bo na rysunku w książeczce obok mamuta stało zwierzątko, które miało mapę. Zainteresował się też bajkami z tekstem, z tego powodu jestem w szoku bo jeszcze niedawno po prostu obracał kolejne kartki w ekspresowym tempie i zamykał książeczkę. 

Poza tym u Jasia jak zwykle, raz jest dobrze, a raz źle. Ostatnio ma trochę gorszy okres, często gdzieś "odpływa", jest mniej obecny i nie zawsze jest łatwo go przywołać do naszego świata. Jest też rozdrażniony, znów wzmogły się także stymulacje wzrokowe. Nigdy się chyba nie przyzwyczaję do faktu, że po kilku dobrych dniach następuje kilka gorszych i tuląc do snu fajnie kontaktujące dziecko, następnego dnia budzę się obok Jasia z nieobecnym spojrzeniem, cichego i gdzieś zapatrzonego.

Na filmie: Jasio czyta z mamą książeczkę:)



2 komentarze:

  1. Agatko. Gratuluję bajeczek:) u nas tez tak było jakiś czas temu. Szkrab rzucał książeczkami. Dziś wieczorem oglądamy książeczki co najmniej godzinę:) i tez nie umiem pogodzić się z tymi zmianami w zachowaniu. Wieczorem jest super, a na drugim dzień coś całkiem innego:( Ale do tego chyba nie można przywyknąć...Buziaki dla Was Kochani:***

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę coraz więcej podobieństw między Pawełkiem, a Jasiem :) Buziaki dla Was również :*

    OdpowiedzUsuń