piątek, 22 lutego 2013
Spłycony oddech
Coś się dzieje złego...od kilku dni nie śpię, bo Janek ma podczas snu tak płytki oddech, że kompletnie nie słychać nawet szmeru, kiedy nabiera powietrze. Często się też wybudza, do czego po części się już przyzwyczaiłam. Jeśli mam być szczera - naprawdę nie pamiętam nocy przespanej w całości. Boję się strasznie tego jego płytkiego oddechu, od razu zapala mi się w głowie czerwona lampka z napisem niedotlenienie. Wydaje mi się, że Janek oddycha przez nos, nie przez usta, ale praktycznie nie porusza podczas oddychania klatką piersiową, leży nieruchomo, mimo tego, że ja wiercę się obok i jego oddech jest tak słaby, że prawie niesłyszalny. Czeka nas więc kolejna wizyta u lekarza, na myśl o czym jestem przerażona, bo wiem, że Janek będzie ją znowu odchorowywał przez tydzień. Po ostatniej wizycie jeszcze nie doszedł do siebie...:( Mam już dosyć tych zmartwień, dlaczego ciągle coś musi nam się zwalać na głowę??
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Agatko...nie myśl od razu tak czarno:( Ja wiem, bo sama z reguły od razu mam czarne myśli:( U nas Pawełek oddycha podobnie...śpię z nim więc słyszę tzn. z reguły nie słyszę. Czasami to nawet sprawdzam mocniejszym dotykiem czy wszystko w porządku...Trzymam Kotek kciuki, żebyś choć troszkę pospała...Buziaki dla Ciebie i ogromne uściski dla Jasiulka:****P.S. U nas noce ostatnio podobne...pobudka co chwilę...dziś np. szkrab wstał o 4 rano i postanowił się pobawić. Ślęczałam z kubkiem kawy i myślałam że zejdę.
OdpowiedzUsuńTo u nas dzisiaj ranek bardzo podobny, też tylko kawa mnie uratowała :) Ale za to zasnęłam nie wiedząc kiedy po południu z Jasiem na kolanach opowiadając mu bajkę. Obudziłam się, kiedy dosłownie podsunął mi pod nos książkę ze słowem "jeszcze". Co do oddychania, rzeczywiście mam czarne myśli i cały czas mnie to przeraża. Tym bardziej, że Janek ostatnio po "przespanych" w taki sposób nocach budzi się zmęczony, rozdrażniony i z podkrążonymi oczami...Ja też mocno dotykam Jasia w nocy sprawdzając, czy zareaguje...Pozdrawiam Was serdecznie :***
UsuńTrzymam kciuki, zeby był to fałszywy alarm!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Dziękuję, również pozdrawiam :)
Usuń