piątek, 15 marca 2013

Przyszłość

Unikam myśli o przyszłości Jasia. Nie z powodu braku odpowiedzialności. Unikam, ponieważ mam świadomość tego, że nie jestem w stanie do końca zaplanować jego dorosłego życia, przewidzieć wielu rzeczy, zapobiec im. Skupiam się na teraźniejszości, wierząc w to, że moja i terapeutów praca zaowocuje, że zapewnimy Jasiowi lepsze funkcjonowanie w przyszłości. Żyję codziennością. Walczę.

Czasem przychodzą gorsze dni i wtedy myślę o przyszłości. Jasio nie ma rodzeństwa, a na kolejne dziecko na razie najzwyczajniej nas nie stać ...w tym miejscu pozwolę sobie na dygresję...Ostatnio rozmawiałam ze znajomą osobą, która wie o chorobie Jasia. Osoba ta pocieszyła mnie mówiąc, że czytała w gazetach, iż teraz nie będziemy już dostawać 600 zł zasiłku na dziecko niepełnosprawne, ale o 200 złotych więcej - nowa decyzja rządu. Zaniemówiłam. Po chwili próbowałam wytłumaczyć, że nie każda osoba niepełnosprawna i jej rodzina, w naszym pięknym kraju, otrzymuje 600 zł zasiłku pielęgnacyjnego. Że ja nigdy takich pieniędzy na oczy nie widziałam, bo otrzymuję zaledwie 150 zł, co jest kwotą śmieszną (muszę się naprawdę nagłowić na co wydać te pieniądze). Trudno było mojej rozmówczyni w to uwierzyć. W gazecie tego już nie napisali. Próbowałam więc wytłumaczyć, że, wzorując się na przypadku Jasia, zależy to od tego, czy jeden z rodziców dziecka niepełnosprawnego zrezygnował z pracy, aby nim się zająć i nie ma żadnych dodatkowych źródeł dochodu. Nasza rodzina tego warunku nie spełnia. Wobec tego przysługuje nam ten niższy zasiłek.

To tak na marginesie. A wracając do tematu mojego posta... czasem zastanawiam się czy w przyszłości ktoś pokocha, równie mocno jak ja, naszego tak bardzo proszącego o miłość synka. Jakich ludzi spotka na swojej drodze? Co go czeka? Przytulam go codziennie mocno odganiając od siebie uporczywe myśli, że oto przeżywa on najpiękniejsze i najspokojniejsze (o ironio!) chwile swojego życia. Bardzo chcę wierzyć, że będzie inaczej. Dlatego tym mocniej wspieram wszystkie akcje mające na celu uświadomienie naszemu społeczeństwu jak duży odsetek autystycznych osób żyje obok nas. Jedną z takich akcji jest Światowy Dzień Autyzmu. W Opolu i Lubinie będzie się go obchodzić tak:



Uważam, że takie akcje są wspaniałe. Szczególnie podoba mi się ten plebiscyt na  Miejsce przyjazne osobie z autyzmem. Wspaniały pomysł! Od razu przypomniał mi się program, na który niedawno się natknęłam. Nagranie zrobione ukrytą kamerą. W Stanach Zjednoczonych. Rodzina z chłopcem autystycznym zgadza się wziąć udział  w programie. Udają się do restauracji. Druga, podstawiona przez reżysera programu osoba zaczyna krytykować głośne i zwracające na siebie uwagę zachowanie chłopca. Jak zareagowali na to pozostali klienci restauracji?...wszystko zarejestrowała ukryta kamera...polecam zobaczyć, niestety jest to program w języku angielskim, ale myślę, że osoby nie znające tego języka również mogą wiele zrozumieć. Jak zachowaliby się klienci restauracji w Polsce w podobnej sytuacji?
Oto nagranie:


12 komentarzy:

  1. Szczęście dla nich jest w nas, świat do pokazania i uczucia- to my, to do nas należy sztuka pokazania tego wszystkiego. Nie ważne czy dziecko zdrowe czy nie. Dzisiaj jesteś zdrowy ,jutro możesz być chory. Film mnie osobiście wzruszył.Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo wzruszył! Dziękuję za komentarz Zosiu i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Nie sposób nie myśleć o przyszłości... Choć staram sie tego nie robić przychodzą takie dni, ze po prostu się nie da! Tylko, ze nikt nie jest w stanie zgadnąć jaka będzie ta przyszłość... Wierzę, ze będzie dobrze!

    A co do tych 200 zł- myślę, że teraz dadzą (ja jestem w tej grupie), ale potem opracuja takie kryteria medyczne i dochodowe, ze w konsekwencji będzie gorzej niz teraz! Jak to mówił Premier "sito bedzie gęste".

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Oczywiscie marzę o tym, zebym w przyszłości nie musiała korzystać ani z 600 ani 800 zł!!!

      Usuń
    2. Wiem, ja też o tym marzę. Na pewno będzie dobrze, pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :)

      Usuń
  3. Agatko dobrze Cię rozumiem...mną też targają podobne emocje. Podobne pytania nasuwają mi się co rusz w głowie. Staram się żyć z dnia na dzień, nie planuję, nie wybiegam zbyt w przyszłość. Ale jak już zaczynam myśleć, to ogrania mnie taki smutek. Pozdrawiam Was i życzę spokojnego sobotniego popołudnia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ciebie też bardzo ciepło pozdrawiam, trzymaj się kochana i pamiętaj, że musi być lepiej. P.S. napiszesz mi swój adres email?bo nie mogę go nigdzie znaleźć, pewnie źle szukałam

      Usuń
    2. Pewnie:* mmirzejan@interia.pl Przepraszam:( miałam napisać maila i cały czas się do tego przymierzam:( buziaki dla Ciebie i tego małego przystojniaka:)

      Usuń
    3. Nie przejmuj się, ja też mam problem z odpowiadaniem na i pisaniem maili w terminie. Dlatego nie wiem kiedy dokładnie, ale na pewno się odezwę :)

      Usuń
  4. Dziękuję Gosiu za komentarz. Ja bardzo, naprawdę bardzo mocno wierzę, że będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Filmik- szczególnie ta druga scenka- reakcje ludzi takie niesamowite i chciałoby sie powiedzieć normalne, ale niestety nie wszędzie. Tego nigdy sie nie uniknie i tu nie chodzi tylko o chorobę, ale np. Kolor skory, narodowość a nawet najzwyczajniej- inny styl.

    Jeśli chodzi o przyszłość babla, to pamiętajcie, ze chociaż teraz daleko, to jakby co jesteśmy.
    Cieszyć należy sie każda sekunda, a przede wszystkim postępować takby ta każda sekunda dawała nam radość.

    Sciskamy ciepło i zolwik dla Janka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, moim zdaniem dużą rolę odgrywają tu też różnice kulturowe. Wiele dobrego można powiedzieć o Polakach, ale wiele niefajnych rzeczy niestety też. W większości przypadków widząc takie zachowanie dziecka w miejscu publicznym ludzie zaczynają pouczać rodziców, wytykać palcami, prawić morały. Ale ja mam nadzieję, że to się zmieni, przynajmniej ja broni nie składam i mam zamiar trochę namieszać w głowach czytelnikom mojego bloga. Pozdrawiamy równie ciepło i ściskamy Was kochani

      Usuń