wtorek, 9 lipca 2013
Humor Jasia
Jaś uwielbia ostatnio celowo i z premedytacją wprowadzać nas w błąd. Kiedy o coś go pytam specjalnie wymyśla nieprawidłową odpowiedź i cały się śmieje, że udało mu się taki kawał matce zrobić. Dziś, gdy układaliśmy puzzle o przedstawicielach różnych zawodów, zapytałam Jasia gdzie pracuje lekarz. Jaś pomyślał przez chwilę z szelmowskim uśmiechem na twarzy i odpowiedział: "w lekarni" :)) I wyszczerzył się do mnie w uśmiechu największego z łobuzów. Tak na marginesie to chłopak nam się rozbrykał, w takim pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie wiem czy to te codzienne wycieczki z dzieciakami z przedszkola tak na niego działają, czy może mały czuje, że są wakacje...:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Temat na czasie :) Kuba też ostatnio "kłamie wskazówki". Pyta przy stole - mama czy wszyscy jedzą na wszystkich trzech krzesłach?. - Tak -odpowiadam. - Nie! Bo ja nie jem! -odpowiada uradowany. Albo jak mówi, że tata w czymś jest lepszy to potem pociesza mówiąc - żartuję, kłamię ci wskazówki jak paskudki :)
OdpowiedzUsuńSuper, że Jasio wytrzymuje taki harmonogram i że tyle maszeruje. Kubuś po 20 metrach domaga się na ręce cwaniaczek, ale jak biega w ogródku to niezmordowany jest.
Kuba to "debeściak" jest :) A Jasiek w kłamaniu wskazówek dochodzi powoli do perfekcji, robi to na każdym kroku i czeka na moją reakcję. Dzisiaj przed pójściem spać powiedział, żeby go przykryć krzesełkiem i bacznie obserwował, czy wyłapię, że coś nie pasuje ;)
OdpowiedzUsuń