poniedziałek, 8 lipca 2013

Opowiedzieć bajkę o...

Kiedy kładę Jasia spać i leżymy już w łóżku co wieczór słyszę tradycyjne: opowiedzieć bajkę o...
Tylko, że do niedawna Jaś domagał się bajek o literkach. Wczoraj zaskoczył mnie totalnie prośbą o bajkę o...jedzeniu (!). A dziś usłyszałam, że bajka ma być... o słońcu i cieniu. Musiałam się kilkakrotnie upewnić, że dobrze zrozumiałam, bo nie chciało mi się wierzyć, że coś takiego wymyślił. Jest też wiele innych fajnych rzeczy i sytuacji, którymi Jaś nas ostatnio zaskakuje.

Są także jednak rzeczy niemiłe. Jaś miewa takie dni, kiedy z byle powodu wpada w czarną rozpacz, buntuje się i koniecznie chce postawić na swoim. Mówiąc z byle powodu mam na myśli sytuacje, w których położenie czegoś nie na swoim miejscu jest problemem nie do przejścia, lekkie odbiegnięcie od znanego schematu jest powodem rozpaczy. Mam nadzieję, że Jaś kiedyś z tego wyrośnie, na razie staram się nie dać małemu terroryście wejść sobie na głowę, jednak wychodzi mi to raz lepiej, raz gorzej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz